Niebezpiecznie na alei Młodych w Jelczu-Laskowicach [przegląd prasy]

– Leżałam na ulicy w deszczu, nie wierząc do końca, co się wydarzyło, bo byłam metr od wejścia z pasów na chodnik – mówi Grażyna Sorówka. – To miejsce ścina krew w żyłach. Tą ulicą samochody jeżdżą nawet 100 km na godzinę. Koniecznie trzeba coś z tym zrobić – apeluje na łamach Gazety Powiatowej.

59-latka na własnej skórze doświadczyła tego, jak niebezpiecznie jest na alei Młodych w Jelczu-Laskowicach. 23 kwietnia po godzinie 18.00 wyszła na spacer z psem. Chodziła w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 2, kiedy była na przejściu dla pieszych, potrąciło ją auto osobowe, kierowane przez wrocławiankę. – Już z tego spaceru nie wróciłam – mówi Grażyna. – Trzy najbliższe miesiące spędzę w łóżku, kolejne na rehabilitacji, mam złamaną miednicę, kości ramienia i nadgarstka. Ucierpiał też pies, ma złamaną nóżkę i jest w totalnym szoku psychicznym.

2 thoughts on “Niebezpiecznie na alei Młodych w Jelczu-Laskowicach [przegląd prasy]

  1. Wina samych pieszych jest nie bez znaczenia. Nie mieszkam w Polsce już 12 lat ale za każdym razem gdy wybieram sie do kraju samochodem to jadę z przysłowiową duszą na ramieniu. Piesi widząc przed sobą pasy pchają się na nie z zawziętością komara podczas nocnego lotu nad naszymi głowami. Trochę wyobraźni trzeba użyć. Czasem mam wrażenie, że są oni przekonani o tym, że wszystko czego kierowca wypatruje podczas jazdy samochodem są właśnie oni. Piesi. Nieraz byłem świadkiem sytuacji, w której kierowca był ZMUSZONY do gwałtownego hamowania przez nieodpowiedzialne zachowanie „wszechmocnego pieszego”. Kierowcy często też nie są bez winy ale w Polsce trzeba naprawdę uważać.

    1. Dobrze powiedziane, kierowca bombowca . Widzą przejście dla pieszych kierowca natychmiast ma zwolnić , w terenie zabudowanym obowiązuje prędkość 50 km/godz. w strefie zamieszkania 30 i w takiej strefie gdy dochodziłam już do chodnika kobieta bez wyobraźni, rozmawiająca przez telefon i rizmawiająca z 8 letnim synem , który siedział z przodu nie patrząc na ulicè, nie respektując żadnych przepisów wjechała na mnie. Potem chciała przestawić samochód , ale powstrzymał ją kierowca , który przejeżdżał. Samochód przestawiła zaraz jak zabrało mnie pogotowie , ale jeszcze przed przyjazdem policji więc o czym pan kierowca bombowca dyskutuje nie msjąc o niczym pojęcia. Żyjemy w dzikim kraju gdzie nie respektuje się niczego, a sprawiedliwość to dyskusyjna sprawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *